„(…) tam są kolumny białe i szafranowe, i różowe jak jutrzenka, żłobione i wygięte w kształty z marzeń sennych. Wyrastają z różnokolorowej posadzki na spotkanie błyszczących sopli, które zwisają od stropu niby skrzydła, sznury, zasłony delikatne jak zamarznięty obłok, włócznie, sztandary, wieżyczki napowietrznych zamków. Nagle – plum! – spada srebrna kropla, w kręgach zmarszczek, na zwierciadle wieże gną się i chwieją jak wodorosty i korale w morskiej grocie.”

Wszyscy Ci, którzy czytali Tolkiena, domyślają się zapewne , że jest to fragment rozmowy pomiędzy Krasnoludem Gimlim i jego przyjacielem Legolasem. Krasnolud Gimli opisywał przyjacielowi piękno grot i jaskiń skalnych. Gdyby był realną postacią, zapewne zachęcałby wszystkich gości domków nad morzem Balfala do zwiedzenia Grot Mechowskich, jedynej tego typu w Polsce i w Europie Północnej, osobliwości geologicznej, udostępnionej do zwiedzania za niewielką opłatą.

Trochę faktów, trochę mitów

Groty Mechowskie  znajdują się w odległości około 20 km od Ostrowa i letniskowych domków nad morzem Balfala. Jaskinie zostały odkryte w roku 1818 przez mierniczego o nazwisku Heue i  choć niewielkie, są prawdziwą perełką osobliwości przyrodniczych Pomorza. Charakterystyczne skalne kolumny z piaskowca i filary podtrzymują sklepienie jaskini, tworząc przy tym tajemniczo wyglądające miejsce, niewątpliwie działające na wyobraźnię turystów, szczególnie tych najmłodszych. Te małe, ale przepiękne jaskinie i słupy skalne podtrzymujące sklepienie powstały dzięki wypłukaniu piasku przez wodę, w okresie najmłodszego zlodowacenia.

Oglądając grotę, można dzieciom opowiedzieć o miejscowej legendzie. Stanie się ona bardziej wiarygodna, jeżeli na wycieczkę po Grotach w Mechowie zabierzecie Państwo ze sobą świeczkę. Dzieje się bowiem tak, że przy wejściu do jednego z korytarzyków, dzięki obiegowi powietrza gasną wszystkie świeczki. Według miejscowej legendy świeczki gasi diabeł, który zamieszkał w grocie w średniowieczu. Legenda mówi, że jaskinia ta jest początkiem nigdy nie ukończonego w budowie tunelu, który rzekomo łączyć miał dwa klasztory: męski w Mechowie i kilka kilometrów dalej żeński w Żarnowcu. Złośliwy diabeł świeczki gasił po to, aby uniemożliwić parom sekretne spotkania. Jest to jednak tylko legenda, ponieważ w Mechowie tak naprawdę nigdy nie było żadnego klasztoru… a i pewnie diabła też nie…

Prześwity pomiędzy kolumnami prowadzą do dalszych części groty, w tym dosyć rozległej salki, gdzie kończy się trasa turystyczna. Niestety , najpiękniejsza końcowa izba – z przepięknymi minerałami, mieniącym się wszystkimi barwami, jest dostępna tylko dla badaczy jaskiń. Łączna długość korytarzy w/g różnych źródeł podawana jest od 30 nawet do 60 m. Jednak do zwiedzania, ze względów bezpieczeństwa udostępniony jest tylko mały fragment groty. Groty są oświetlone.

Obok grot znajdują się stoły piknikowe – tu możemy zatrzymać się na małą przekąskę, jeśli przygotowaliśmy sobie wcześniej kanapki i picie na drogę.

Co jeszcze warto zobaczyć w Mechowie

Jeżeli wybierzecie się Państwo do Mechowa, koniecznie zajrzyjcie do przepięknego kościoła pod wezwaniem Świętych Jakuba i Mikołaja z XVIIIw. Kościół jest drewniano- ryglowy, usytuowany wśród drzew, na wzniesieniu otoczonym murem kamienno – ceglanym. Barokowy wystrój kościoła to efekt pracy wielu rzemieślników i artystów oraz zaangażowania księży i parafian.

Wszystkim Gościom komfortowych domków nad morzem Balfala polecamy wycieczkę do Mechowa jako uatrakcyjnienie letniego wypoczynku